czwartek, 5 lutego 2015

Przygotujcie popcorn! Nadchodzi maraton! - ranking seriali lps

Hej, tu jaszczurka! Kto się stęsknił? Wybaczcie za pustki na blogu, ale petki ostatnio zupełnie wypadły z mojego planu dnia. Właściwie, to cały swój wolny czas poświęcałam na czytanie najlepszej serii książek na świecie! Nie, nie chodzi mi o Harry'ego Pottera. To coś, co zainteresowało mnie o wiele bardziej niż przygody małego czarodzieja. Mowa o "Tunelach". Czy można sobie wyobrazić coś bardziej niesamowitego?...
Tak więc Will Burrows i jego kompani pochłonęli calusieńki czas jaszczurki. Teraz czekam na ostatnią część powieści, która niebawem zagości na mojej półce, więc mam odrobinę czasu. Zapraszam!

Dziś postanowiłam znaleźć historię równie wciągającą, jak ta opisana we wspomnianej przeze mnie książce, z tą jednak różnicą, że jej bohaterowie muszą być słodkimi figurkami!





#5 LPS: The Last Night - LPSKira

Serial opowiada o kotce imieniem Jane, która musi pogodzić się ze śmiercią matki. Po tym jak dziewczyna dowiaduje się, że jej rodzicielka przegrała walkę z rakiem, postanawia popełnić samobójstwo, aby już zawsze móc z nią być.

Trudno do końca ocenić serial, ponieważ akcja urywa się na trzecim odcinku, a wszystko wskazuje na to, że ma ich być więcej. W tych początkowych odcinkach wiele się wydarzyło. Mimo wciągającej fabuły najbardziej zapamiętałam jeden z... em... błędów? Nie wiem czy mogę je tak nazywać, ponieważ były raczej zaplanowane. Nieważne. Chodzi mi o relację między Jane i Jakiem (?[ uratował główną bohaterkę od śmierci]). Czy ktokolwiek z Was uważa za normalne wprowadzanie się do nieznajomych?... Jane tak.

Mimo wszystko myślę, że autorka jakoś z tego wybrnie i zaserwuje nam dobrą historię, która wyciśnie łzy z wielu oczu.

odcinek nr 1







#4 LPS: Pamiętnik Księżniczki - ThePuddingLPS

Księżniczka Angelina Black, następczyni tronu dowiaduje się wieeeelu dziwnych i niezrozumiałych rzeczy w bardzo krótkim czasie. Zamieszkuje w zamku, poznaje narzeczonego, jej wujek jest jej tatą...

To jest... ciekawe? Właściwie to dosyć podobne do innych seriali. Mimo to, właśnie "Pamiętnik Księżniczki" tu trafił. Serial jest pełen tajemnic, które czekają, aż je odkryjemy, a ciekawska główna bohaterka sprawia, że chcemy uchylić rąbek tajemnicy jeszcze bardziej. Nie wiem co mogłabym napisać jeszcze i to chyba minus. Starałam przypomnieć sobie ulubione momenty, ale dzieje się zbyt dużo i nie ogarniam.



odcinek nr 1


#3 Granica - PepsiLPS 


Historia Peggy, kucyka, który został księżniczką xD
Peggy jest nowa w szkole i nie ma zbyt wielu przyjaciół. Z nieznanego jej powodu większość uczniów jej unika. Okazuje się, że ukrywają prawdę o jej pochodzeniu.

To było coś! Od kiedy pierwszy raz zobaczyłam "Granicę" wiedziałam, że mi się spodoba. Magiczne światy, księżniczki i te sprawy. To, co dla większości byłoby minusem, dla mnie jest plusem. Mianowicie krótkie odcinki. Żadnego owijania w bawełnę, krótko i na temat, a przy tym ciekawie. Jeżeli nadal się ze mną nie zgadzacie, to spróbujcie obejrzeć 5 seriali o petkach naraz!
No, ale jednak skoro serial trafił na trójkę, to coś musiało mi się nie podobać. Sama nie mam pojęcia o co dokładnie chodzi, więc wróćmy do pozytywów xD Historia ma morał! Serio. Właściwie to nawet kilka, więc jeżeli macie młodsze rodzeństwo płci żeńskiej możecie śmiało obejrzeć "Granicę" razem z nim, a żadne nie będzie się nudzić!


odcinek nr 1




#2 LPS: Pamiętnik Księżniczki II - ThePuddingLPS 

Angela to już stara babka i urodziła dziecko. Tym razem śledzimy poczynania nastoletniej Bidget, która mimo, że odziedziczyła niektóre cechy po mamie jest zupełnie nową i interesującą postacią. Bridget chce być lubiana i popularna jak większość nastolatek, jednak przez to pakuje siebie i innych w kłopoty.

Drugi sezon jest zdecydowanie lepszy niż pierwszy. Polubiłam Bridget znacznie bardziej niż Angelę i bardziej się z nią utożsamiłam. Serial jest dobrze nakręcony, przemyślany i po prostu zajmujący. W dodatku nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że scena, w której kotka próbuje otworzyć zamek wsuwką jest mrugnięciem do fanów pierwszego sezonu. Hm... no i widzieliście kumpla shorthairki? Ciacho xD TAK, wiem, że  to tylko figurka.

odcinek nr 1




#1 LPS: Legenda Fiapais - ThePuddingLPS 

I znów magiczna kraina, którą władają Źli. Piątka Wspaniałych musi uratować Fiapais.

Fiapais. Właściwie nie do końca wiadomo co to jest. Lir (spanielka, bohaterka serialu) stwierdza bowiem, że nie mam pojęcia co to znaczy "kraj", jednak w księdze wyraźnie napisane jest KRAJ. Cóż, albo Lir jest głupia, albo to po prostu błąd :) W każdym razie "Legenda Fiapais" jest według mnie najlepszym serialem o lps (jak na razie). Jej bohaterowie są ciekawi, otoczenie wygląda świetnie, a dialogi są śmieszne kiedy tego potrzeba.




best serial odcinek nr 1



Ok... Liczę na komentarze! Mam nadzieję, że zachęciłam Was do obejrzenia tych filmów i przeczytania moich ulubionych książek. Pozdrawiam, jaszczurka :D


wtorek, 2 grudnia 2014

Soram tag wieldze i potzyłam pżepiz na dziasto

So sorry! Tak wiem, jaszczurka znowu Was olewa. Ale moja klawiatura odmawia posłuszeństwa i nie mam możliwości pisania na swoim kompie, a to dosyć duże utrudnienie ("Tato, no weź daj kompa!"). Łat ewer. Jestem. Ba! Nawet piszę :3
Niedawno byłam w Warszawie (no dobra nie tak nie dawno...). Byłam nawet w "Pytanie na Śniadanie" (dobrze to napisałam?). Tak. Musiałam się pochwalić xD

Dzisiaj miałam pisać o domkach dla petków, ale nie bardzo mogę wgrać zdjęcia, więc muszę trochę przełożyć tę notkę.


Więc, dopóki nie wymyślę czegoś ciekawego, łapajcie to:



PRZEPIS NA JABŁECZNIK


6-7 kwaśnych jabłek
500g mąki
250g masła
4 żółtka
200g cukru (którego mądra jaszczurka ostatnio nie dodała)
łyżka śmietany
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia


1. Jabłka obrać i zetrzeć na dużych oczkach, następnie opcjonalnie dodać trochę cukru i cynamonu. Podsmażyć w garnku. (Musicie podlać odrobinę wody, coby się nie przypaliło)

2. Wymieszać mąkę i proszek do pieczenia. Dodać posiekany tłuszcz, śmietanę i cukr (o niczym nie zapomniałam?)

3. Wyłożyć ciasto na posmarowanej tłuszczem blasze. Rozsmarować masę jabłkową i przykryć pozostałą częścią ciasta. Piec w 180 "cholera wie jak się robi znak stopnia" przez około 60 minut.

Tak wiem. Zawiodłam Was, ale ciasto wychodzi pycha (o ile nie zapomnicie o cukrze)!

Papatki, i przepraszatki.

czwartek, 2 października 2014

niedziela, 28 września 2014

Testujemy g4!


Zapewne widzieliście już reklamę nowej generacji petków w telewizji. Jest okropnie wkurzająca, a zwierzaki wyglądają tak, jakby dopiero co wyjęto je z koszmarów siedmiolatki....
Ale czy na pewno są takie złe? Może wystarczy im tylko dać szansę. Jeżeli nie jesteś do końca pewien, czy chcesz je kupić moja notka powinna pomóc w podjęciu decyzji.





 Poznajcie Mushroom Lee i Sneakers Stymie! Tutaj jeszcze nie do końca rozpakowane i właśnie przy rozpakowywaniu na chwilę się zatrzymamy. Chyba każdy wie, jak trudno odpakować petka, kiedy jest ciasno owinięty gumką. Tutaj producenci poszli nam na rękę owijając petki swego rodzaju bibułką (?), która z łatwością zdjęłam :D  Niestety, po otwarciu poczułam okropny zapach plastiku, gumy... No wiecie o co chodzi!


Teraz zajmiemy się ulotką, dołączoną do opakowania. Z góry przepraszam za jakość zdjęć, ale były robione późnym wieczorem przy dość słabym świetle.


O tak! Najlepsze na koniec. Blythe >:D Czy ja dobrze rozumiem... Możemy odczepić jej głowę i przyczepić ją do innego ciałka?... Aż mi się przypomniały lalki barbie fashionistars *wymień stroje - wymień, wymień, wymień głowy - wymień, wymień*






 No nic. Wróćmy już do samych zwierzątek. Po pierwsze posiadają one dziurki, w które możemy włożyć dodatki dołączone do zestawu ( listkowa kokardka, grzybek ptaszek), oraz standardowe na stopach. Nie mam pojęcia czemu, ale grzybek pasuje tylko i wyłącznie do jednej dziurki, toteż nici z grzybicy stóp :C






 Tutaj mamy logo lps, które znajduje się z tyłu główki małpki. Szopek nie posiada takowego.



 Za to ptak w uchu nie jest niczym dziwnym xD














 Mushroomka wygląda tu trochę, jakby naćpała się grzybkami i zabiła swoją koleżankę xD


Kolejna rzecz. Nie mam pojęcia czemu, ale mojej małpce przekręca się tułowie :C








Wyżej nie wspomniałam jeszcze o tym, że główka małpki jest cięższa od główek lpsów ze starszych generacji, oraz kiwa się.
Jest też niestety kilka niedociągnięć, których nie uchwyciłam robiąc zdjęcia, jak na przykład to, że szopek ma z tyłu głowy jakieś dziwne rysy, które wyglądają trochę jak żyły...
Mimo to, ogólnie zestaw sprawia wrażenie wykonanego dosyć porządnie, a i cena była dość przystępna (24 złote i coś). Uważam, że powinniśmy dać g4 szansę :D



czwartek, 11 września 2014

Łeb boli, blogger wariuje, czyli typowy, ciężki dzień jaszczurki

No heloł! To ja! Łeb mi pęka a poświęcam się i piszę dla Was notkę, doceńcie to xD
Wprawdzie temat mało lpsowy, ale jednak cośtam jest! Dzisiaj zobaczycie ( i przeczytacie) jak wyobrażam sobie trzy blogerki!



Tu macie koniec na początku bo blogger mi świruje i nie mam siły :C Wybaczcie zalatującą tandetą notkę, ale lepszy rydz niż nic xD Pisać mi jak wy wyobrażacie sobie ludzi internetów i czy pozgadywałam!



 Na pierwszy ogień idzie Yuka! (rysunki czarnobiałe, bo jestę leniwę)
Zawsze wyobrażałam sobie, że jesteś wysoką dziewczyną, o złotych włosach (jak poetycko xD)
 Mufffinka! Myślę, że masz jaśniuteńkie włosy, jasną cerę i nie jesteś zbyt wysoka.































Debilny blogger nie pozwala mi pisać z boku :C Hmmm...
Sądzę, że nie jesteś ani zbyt wysoka, ani zbyt niska. Masz
brązowe włosy ( wcale nie wywnioskowałam tego ze zdjęcia
profilowego) Nosisz okulary ( tego też nie) 






sobota, 30 sierpnia 2014

Wróciłam! Macie się cieszyć xD

Wow. Zawiesiłam bloga i wpadło o wiele więcej wyświetleń niż normalnie xD I tak ludzie, ponieważ boję się Yuki, wraaaacaaaaam! Dobra nieważne. Ostatnio kompletnie nie chciało mi się nic robić i z tego nic nie robienia wyszło tyle, że przytyłam :C Ale zamiast pójść poćwiczyć będę pisać notkę na bloga ( a nóż widelec schudnę od stukania w klawiaturę)!
No, to dzisiaj na warsztat bierzemy blind bagi!


Tak jak większość rzeczy saszetkowe petki mają swoje wady i zalety. Zacznijmy optymistycznie od zalet! Więc po pierwsze figurki bb są zdecydowanie tańsze od zwykłych figurek. Tutaj nasze zalety się kończą, ponieważ niższa cena ma swoje uzasadnienie w jakości wykonania, o czym przeczytacie niżej.




















Powitajcie pieska z jednej ze świeższych edycji saszetek. Rozumiecie już o co mi chodzi? Taką figurkę w sklepie zabawkowym mojego ślicznego miasteczka możemy nabyć za oszałamiającą cenę 5.99 - 6.99. Dla porównania zwykłego petka, takiego, którego możemy sobie obejrzeć przed zakupem sprzedają po 14.99. Tak więc hasbro daje nam możliwość zdobycia lps za pół ceny. Wait... No właśnie naszym producentom, przecie musi się to opłacać i dlatego na bb oszczędzają farbę. No, ale żeby nie było zbyt mdło, to nutka na czole musi być!











A to nieco starsze saszetkowce. Jeśli mamy szczęście możemy wylosować naprawdę słodkiego petka. A jeśli życie bardzo nas kocha (xD) to mamy szansę trafić konika z puszystą grzywą. Nie mam pojęcia, czy to wina kryzysu, czy co, ale starsze blind bagi mają więcej farby. Ktoś mi to wytłumaczy?




















No nie ma co. Na tym kończymy dzisiejszą nocie, ponieważ przemiły sąsiad usilnie coś wierci wydając okropnie wkurzające odgłosy. No, to do napisania, a Petpoint niech lepiej pamięta, że trzymam ją za słowo :P

niedziela, 15 czerwca 2014

Potrzebuję zmiany

Z przykrością zawieszam bloga. Nikt już tego nie czyta. Serdecznie zapraszam na mojego bloga z opowiadaniem o superbohaterach: young-justice-fiction.blogspot.com
Może kiedyś wrócę, może nie.
Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze. Do napisania i pamiętajcie, nadzieja umiera ostatnia.